Trudne otoczenie ekonomiczne już się odbiło na branży leasingowej. Znacznie mniej finansowania aut, za to zyskują maszyny i urządzenia

0
102

Duże trudności w dostępie do komponentów i surowców – zapoczątkowane pandemią, a pogłębione wybuchem wojny w Ukrainie – spowodowały, że w I półroczu br. branża leasingu zaliczyła lekkie wyhamowanie o 2,8 proc. r/r. Najlepiej radził sobie segment maszyn i urządzeń, a najgorzej – segment pojazdów, co jest odbiciem trudnej sytuacji na całym rynku motoryzacyjnym. Związek Polskiego Leasingu prognozuje, że ten rok branża zakończy na 4,5-proc. minusie. – Odwrócenie tej sytuacji byłoby możliwe przede wszystkim po uruchomieniu środków z Krajowego Programu Odbudowy, a także po ustabilizowaniu sytuacji w Ukrainie oraz na rynku surowców energetycznych – wskazuje Jakub Poręcki z Santander Leasing.

 Za nami trudnych sześć miesięcy, w których główny wpływ na nieco słabsze wyniki branży miała przede wszystkim ograniczona dostępność towarów i surowców, zwłaszcza jeśli chodzi o samochody lekkie i komponenty do nich. Widzieliśmy to już przy okazji pandemii COVID-19. Niestety kryzys na Ukrainie jeszcze tę sytuację pogłębił i spowodował obniżenie optymizmu konsumenckiego. Stąd wyniki nieco gorsze niż w 2021 roku – mówi agencji Newseria Biznes Jakub Poręcki, dyrektor zarządzający na rynku małych i średnich przedsiębiorstw w Santander Leasing.

Z danych Związku Polskiego Leasingu wynika, że po ubiegłorocznym wzroście w I połowie br. ten rynek nieco wyhamował. Firmy leasingowe udzieliły w tym czasie łącznego finansowania na poziomie 42 mld zł i był to wynik niższy o 2,8 proc. niż przed rokiem. Na koniec czerwca br. całkowita wartość aktywnego portfela branży leasingowej wynosiła natomiast 172,7 mld zł, co oznacza 7,1-proc. wzrost r/r.

– Santander Leasing podążał zgodnie z trendami rynkowymi w ciągu pierwszych sześciu miesięcy tego roku. Największe wzrosty osiągnęliśmy w segmencie maszyn i urządzeń – mówi ekspert.

Spółka sfinansowała w I półroczu br. inwestycje o łącznej wartości 3,2 mld zł, notując spadek o 2,7 proc. r/r. W segmencie maszyn i urządzeń, który od lat jest głównym motorem jej wyników, zanotowała jednak wzrost o 8 proc. Wartość finansowania przekroczyła 1,5 mld zł.

Najbardziej popularne assety, które były przedmiotem finansowania, to przede wszystkim maszyny do obróbki metali i produkcji tworzyw sztucznych, maszyny poligraficzne i medyczne, a także największa, szeroko rozumiana kategoria agro – wymienia Jakub Poręcki. – Santander Leasing właśnie w tej kategorii starał się powiększyć grono swoich klientów, dopasowując procedury i produkty do potrzeb rynku. Koronną wprowadzoną przez nas zmianą było rozszerzenie dostępu do uproszczonej procedury leasingowej dla klientów, którzy finansują assety do 700 tys. zł.

Z danych ZPL wynika, że w I półroczu br. w segmencie maszyn i urządzeń cała branża odnotowała wynik na poziomie 12,2 mld zł, notując 10-proc. wzrost r/r. Na uwagę zasługuje zwłaszcza skokowy wzrost finansowania sprzętu medycznego, który przekroczył 24,5 proc. r/r.

– Największe spadki dotyczyły finansowania pojazdów. W I półroczu br. branża leasingu sfinansowała w tym segmencie assety na poziomie 27,8 mld zł i był to spadek o 6,9 proc. r/r. Natomiast Santander Leasing sfinansował w analogicznym okresie pojazdy o wartości 1,6 mld zł i był to spadek o 11 proc. r/r. – wskazuje dyrektor zarządzający na rynku małych i średnich przedsiębiorstw w Santander Leasing. – Główną przyczyną tego spadku są problemy, które mieliśmy już w czasie pandemii COVID-19, czyli brak dostępności podzespołów. Niestety wojna w Ukrainie, która spowodowała zamknięcie wielu fabryk, jeszcze pogłębiła ten kryzys.

Wybuch wojny za naszą wschodnią granicą przerwał m.in. dostawy wiązek elektronicznych do europejskich producentów aut. Ograniczona podaż komponentów pociągnęła za sobą problemy z dostępnością nowych pojazdów i właśnie ten czynnik odpowiada po części za słabsze wyniki branży leasingowej w segmencie pojazdów w I półroczu br. Widać to także po liczbie rejestracji nowych samochodów. W okresie styczeń–czerwiec br. w całej UE było ich o 14 proc. mniej niż w analogicznym okresie 2021 roku.

Drugim elementem jest też niepewna sytuacja ekonomiczna, bo wielu przedsiębiorców – w obawie przed wzrostem stóp procentowych i cen pojazdów oraz brakiem gwarancji terminu dostawy – po prostu wstrzymuje się z inwestycjami.

Niestety prognozy pokazują, że rynek leasingu będzie podążał za polskim PKB, które według analityków wchodzi w fazę spowolnienia. Prognozy zakładają obniżenie wzrostu PKB do około 1 proc. na koniec tego roku i nieco poniżej zera na początku 2023 roku – mówi Jakub Poręcki.

ZPL prognozuje, że na koniec tego roku dynamika branży leasingowej obniży się do 4,5 proc. r/r. Te prognozy odzwierciedlają obawy firm leasingowych o dostępność środków trwałych i negatywny wpływ trudnego otoczenia ekonomicznego na aktywność inwestycyjną polskich firm.

 Niemniej jednak są na rynku jaskółki, które mogłyby spowodować odwrócenie tej sytuacji. To przede wszystkim uruchomienie środków z Krajowego Programu Odbudowy, ustabilizowanie sytuacji w Ukrainie oraz na rynku surowców energetycznych – te czynniki powinny odwrócić negatywny trend i pozwolić leasingowi wrócić na ścieżkę wzrostu – mówi ekspert.

Szansą dla rynku jest także rozwój zielonych kategorii leasingu. Przykładowo w I półroczu br. w niskoemisyjnym transporcie (pojazdy elektryczne i hybrydowe) Santander Leasing odnotował wzrost dynamiki na poziomie sięgającym 173 proc. r/r, a w segmencie paneli fotowoltaicznych – wzrost o 140 proc. r/r.

Leasing już od wielu lat staje się narzędziem tożsamym z kredytem inwestycyjnym. Jest wykorzystywany przez polskich przedsiębiorców tak samo chętnie jak produkt oferowany przez banki. Różnice między tymi dwoma produktami są naprawdę nieznaczne – mówi dyrektor w Santander Leasing.

Na koniec czerwca br. portfel aktywnych umów leasingowych w obszarze finansowana ruchomości (167,6 mld zł) był wyższy od salda kredytów udzielonych firmom przez banki (166 mld zł).

Ze statystyk ZPL za I półrocze br. wynika, że tradycyjnie odbiorcami usług leasingowych pozostają głównie mikro- i małe firmy, czyli klienci o obrotach do 20 mln zł. Mają oni obecnie ponad 70-proc. udział w strukturze klientów firm leasingowych.
 

Źródło: https://biznes.newseria.pl/news/trudne-otoczenie,p1201341426